| |
”Zenus,
Co jest dziwnego w moim pytaniu. Odpowiedz.
Jak kiedyś rozmawiałem o tym z Wojtkiem Węglarskim to mi to pięknie opowiedział.
To było 5 lat temu.
Dzisiaj, jak obserwuję ile ludzie kręcą much, jakie pokazują to wiem, że z jednej strony to
flytying jako sztuka, rzemiosło, coś gdzie można coś stworzyć pięknego a z drugiej strony
jakaś część muszek, na którą się łowi.
I ja pytam, jak wy to dzisiaj postrzegacie, jakie macie doświadczenia. Jak wygląda dzisiaj
skuteczna mucha patrząc np. Na MB czy Red Taga. Są takie , które są skuteczne w
większości warunków.
Więc pytam, jak dzisiaj jest ze skutecznością much, które dzisiaj się wymyśla.
Proste pytanie a zarazem mogące dać dużo ciekawych informacji.”
_________
Teraz trochę prostsze to pytanie (przedostatnie zdanie). A było tak:
”Więc moje pytanie jest takie:
Kiedy można powiedzieć, że dana mucha jest skuteczna.
1. Na daną wodę,
2. Na daną rybę—> często powiązane z wodą,
3. Na jakiej podstawie sądzimy, że jest skuteczna. Ilość ryb, po jakiej ilości stosowania danej
muchy.”
Poszczególne punkty (w/w) pominę choć myślałem że one są wskazówką do odpowiedzi.
Odpowiem w najprostszy sposób: skoro się wymyśla to żeby były skuteczne. A czy są,
różnie z tym jest. O ile ktoś w ogole wymyśla. Wracając do MB czy Red Tag to
podejrzewam że gdyby dzisiaj zezwolono na połów wyłącznie na takie imitacje to wyniki
połowu byłyby mizerne.
A tak od mojej strony, nie wymyślam żadnych much. Robię raczej podróbki tego co płynie i
co (potencjalnie) zbierają ryby. Ale jak już Stanisław Cios zauważył „że to nie działa”, to nie
ma co brać tego pod uwagę. Robię też „podróbki” tego co u innych działało. Podobnie i
podróbki tego co mi „w oko wpadło” przeglądając net. Pewniaki trzymam oryginalne u
pudełkach a ich podróbki siła używane.
|