| |
Bardziej mi chodziło jakość przekazanego info tzn z drugiej, trzeciej ręki, a nie osobiste doświadczenia, a może i faktycznie podświadomie zareagowałem tak, a nie inaczej albo ty tak to odebrałeś. Mniejsza z tym.
Swoją drogą chętnie poczytałbym o różnych przypadkach połamania wędek (niezależnie od marki) z naciskiem na opis sytuacji, w której coś się schrzaniło (np. wyjmowałem kilowego pstrąga na balona lub szarpałem się z zaczepem albo przywaliłem o drzewo, strzeliła bez przyczyny itp itd.).
|