| |
Możemy chyba tak dyskutować do ustania renty. Ja także mam ochotę zacząć "nie zrozumiałeś mnie".
Popieram kupno imadła za 15 zł. jeżeli na lepsze nie mamy. Na imadle za 15 zł. można namotać takie muchy, że wszystkim gały wyjdą na wierzch. Popieram też kupno imadła za 2000+ zł. , jeżeli ktoś może zainwestować i mieć swoje ulubione imadło na całe życie i jeżeli tego chce. Możemy i powinniśmy dyskutować o imadłach ze wszystkich przedziałów cenowych. Żadna ujma dla nikogo mieć tanie lub drogie imadło.
Pamiętaj Jerzy , że na każde imadło, które Ty uważasz za warte zkupu znajdzie się kilka tańszych i prawie tak samo dobrych. Gdzie jest więc granica tego, co ma sens , i gdzie zaczyna się gadżeciarstwo? Gadzeciarstwo jest wtedy, gdy ktoś kupuje imadło na wypadek , gdyby mu się kiedyś zachciało kręcić lub żeby dobrze wyglądało w pokoju wędkarskim.
Zdecydowanie popieram kupno rzeczy, która nam się podobają. Dlaczego mam kupić Heckler&Koch (Danvise) jeżeli mi się nie podoba. Wolę dwa razy droższe imadło , na które będę patrzył z przyjemnością. Nawet wtedy, jeżli będzie tylko 17% lepsze. Tak to jest, że za klasowy wygląd też trzeba zapłacić. Nic w tym złego. Nie musimy chodzić w drelichach jak Chińczycy tylko dlatego , że drelichy mają najlepszy wskaźnik wartości użytkowej do ceny.
Pozdrawiam
Paweł
|