| |
Witam,
Panowie. Mam problem jak w temacie. Za Chiny Ludowe nie mogę złożyć skrzydełek do mokrych much tak, żeby to wyglądało jak należy. Mam świetne pióra z krzyżówek, dobieram z prawego i lewego takie same odcinki, wiąże i pióra przy zaciąganiu pętli rozłażą się jak dziadowski bicz. Robią się mietły... lotki kaczki czy nawet cieńsze z kury bażanta nie są tak upierdliwe i pięknie się układają, a te niech szlag trafi! czytałem coś w książce p. Węglarskiego o składaniu jakichś ruloników, czy innych, ale mimo że opis niby przejrzysty, to brak fotografii, czy rysunków jak to zrobić, jak się nie widziało, rozkłada sprawę na łopatki. Niestety wiele z tej książki zakumałem dopiero jak zobaczyłem temat w praktyce, albo poszperałem za obrazkami w sieci. Oczywiście stwierdzam teraz, że ta książka mówi szczerą prawdę, ale ile materiału napsułem, zanim wyczaiłem o co chodzi to już inna sprawa.
A zatem - ad rem - jak to zrobić, żeby skrzydełka z takich piór wyglądały jak w katalogu? wziąć szersze pasmo i złożyć na pół i mam jedno skrzydełko, potem tak samo z drugim? takie złożenie wzmocni materiał na tyle, że będzie sztywniejszy i się nie rozejdzie?
Pomóżcie, bo nie mam już pomysłu jak walczyć z materią...
|