| |
Mam greysa gx 500 i taki rewelacyjny to znowu nie jest, hamulec owszem oddaje równo, ale co
do możliwości płynnych nastawów to bym raczej polemizował, ponadto terkotka jest
przynajmniej dla mnie nie do wytrzymania.
Na szczęście tylko przy zwijaniu, rzadziej zwija się sznur, a częściej wybiera ręką, do zalet bez
wątpienia należy waga kołowrotka i tylko dla tego się zdecydowałem.
Ponadto cena też nie jest jakaś zaporowa.
Jeżeli chodzi o same kartridże to przez długi okres nie ufałem plastikowi, ale teraz myślę, że nie
jest tak źle, a sam wkład plastikowy zamknięty jest w metalowej obudowie.
Ja zdecydowałem się na greysa, choć również rozważałem tego taimiena.
Zadecydowała jedna prosta rzecz taimien to czysty chinol taki sam jak jaxon i vision deep.
Ja postawiłem jednak na koreańca czas pokaże czy słusznie, a po gwarancji poprostu
przerobię to terkotanie i tyle (niestety w prosty sposób tego nie da się zrobić).
Pozdrawiam
|