| |
Używam m.in. również Westerna - nie strzelił.
Widziałem kilka połamanych wędek, w tym również Orvisy, ale złamania wynikały z błędów łowiących - różnych - od niedokładnie złożonych (luz na złączach), poprzez odczepianie przynęt pod wodą za pomocą szczytówki (sam też tak czasem robię ale póki co wszystko ok), po różnego rodzaju uszkodzenia mechaniczne - nadepnięcia, drzwi samochodu itp.
Nie ma wędek niezniszczalnych, za to są serwisy i "serwisy".
Połamania kija na rekordowych pstrągach ;)
|