| |
............. z gruboscia przyponu nie mam tych problemow, ktore wystepuja np. na Sanie.
Duze muchy = duze ryby, a co za tem idzie i odpowiedni przypon.....
- Koncem sierpnia ub. roku bylem na rybach w Finlandi, niestety nizowka zniweczyla wejscia do rzeki lososia ale byl tam interesujacego rozmiaru teczak i tak pewnego poranka w ciagu godziny zlowilem 3 rybki - najmniejsza 2,7 kg, wiadomo, ze minimum przyponu oscyluje wowczas w granicach 0,22-0,24 mm.
Problem skrecania przyponu wowczas praktycznie nie istnieje.
Wspomniany rozmiar to oczywiscie minimum - facet, ktory wszedl po mnie w dolek wyjal teczaka na 5,70 kg, on na mokra, ja na sucha.
Rekord z tego dolka w tym samym tygodniu byl !!! 7,40 kg - mokra, a lepiej powiedziec lososiowa tuba.
Reasumujac; przy tych przyponach o ich skrecaniu sie nikt nie wspomina.
|