| |
Witam to, że żyłki są pogrubione to fakt od dawien dawna.
Ostatnio postanowiłem przetestować żyłkę dragona z serii hm69, niby wsjo cacy: dobrze
nawinięta, sztywna jak chciałem, piekielnie mocna, do czasu dopóki nie próbowałem zawiązać
przyponu.
Próbowałem wszystkich znanych mi węzłów i ni chu chu, pęka jak nitka.
Zawsze używałem Wizzarda, a teraz coś mnie podkorciło.
Może znacie jakies stare indiańskie sposoby na wiązanie przyponów muchowy
?
Baryłko - zderzaki nie dają rady.
Może jakiś klej?
Co polecicie?
|