| |
Kiedyś macałem, w dotyku dość solidna.
Jednak małe ale. Jeśli ma służyć do przewozu transportem lotniczym to troche kiepski pomysł jest tworzenie opakowania na wędki z militarnymi napisami i podtekstami. Ludzie na lotniskach nie mają poczucia humoru! Opakowanie z kłódką z napisem Bazuka - no przecież jak nic bedą sie przyglądać ostrzej.
A srebrne taśmy odradzam jako jedyne zamknięcie. Koledzy po międzylądowaniu szeremietiewie otrzymali potem dwie puste tuby, które zakmnięte zostały jedynie srebrnymi taśmami. Jedynie zamek lub kłódka. Jeśli mają coś bardzo sprawdzić i rozwalić tubę lub jeśli mają łatwo zwędzić sprzęt zrywając srebrną taśmę - wybieram to pierwsze.
Najprostsza i stosowana przez wielu wedkarskich globtroterów to rura kanalizacyjna zewnętrzna (pomarańczowa) z odpowiednio dorobionymi zakończeniami (również z systemu rur kanalizacyjnych). Jedno na stałe (na końcu) - przynitowane, drugie na zamek od biurek (na poszerzonym końcu) - język zamka wchodzi w w rowek na uszczelkę. Potem w celach dekoracyjnych końcówki można obtejpować srebrną, dorobić jakiś uchwyt z taśmy również. Wygląda to to nieatrakcyjnie - i takie ma być!
Koszt takiego rozwiązania niewielki, dobrać się do zawartości trudno i w razie zniszczenia tuby przez nadgorliwych kontrolerów nie rozpaczamy zbytnio tylko robimy nową.
|