| |
Ja mam Solvkrokeny od wiosny zeszłego roku (albo jesieni 2008 - nie pamiętam). troche używałem, ale nie bardzo intensywnie. Tydzień temu na klejnotach puściły (jakbym naraz zwieracz stracił ). Poza tym polary na nogach miałem całe mokre po niedużych kilku godzinach głównie stania w rzece, w dość chlodnej wodzie, także szczególnie się nie spociłem.
Teraz będę mieć Vision Extreme Zip. W porównaniu z Solvkrokenami są wręcz pancerne (duużo grubszy materiał) i powinny więcej znieść. Poza tym suwak z przodu - oj przydatny on bywa. Kolega takie śpiochy ma od tego roku i bardzo sobie chwali. Brak suwaka bywa czasami mocno upierdliwy. Prawda, że do dobrego człek szybko przywyka a przecież przez wiele lat brodziło się bez żadnych suwaków, ale to akurat jest bardzo fajne rozwiązanie.
Minusem Visionów jest cena, prawie trzykrotnie wyższa od Solvkrokenów. Jednak sądzę, że będą tego zdecydowanie warte.
Pozdrawiam,
MR
|