Odp: Do kol Zande
: : nadesłane przez
Krzysztof Lyczek (postów: 886) dnia 2010-05-24 21:17:50 z 62.121.73.*
Nad wodą nigdy nic nie wiadomo. Nie chodzi o dwie komory bo samo zatopienie pływadła jest
wręcz niemożliwe.
Kamizelka nie gryzie, warto mieć. Warto też kupić dobre płetwy, np. takie jak podałem w linku
wyżej. Poważnie, pływa się ok 3 razy szybciej niż tymi plastikowymi badziewiami.
Zgadza się. Żeby zatopić pływadło, to trzeba by się dobrze postarać. Zmoczenie tyłka bardziej prawdopodobne.
Gdyby natomiast zakup pływadła miał grozić jak zasugerował nasz Kolega utratą życia lub zdrowia, no to chyba temat trzeba by zgłosić do UOKiK celem wprowadzenia zakazu sprzedaży.
Do zobaczenia nad wodą.
Pozdr.