| |
Łukasz,
po pierwsze widział to strażnik i nic do tego nie miał. Po drugie żyłki są wiązane ze sobą. Po trzecie, jeśli jest to dla Ciebie spławik, tzn. że być może nigdy nie łowiłeś na spławik( może się mylę- nie chcę Cię urazić.).
Kolega zapytał - odpowiedziałem, bo pewnie czekałby na odpowiedź długo. Następnie, ryby wszystkie wypuszczam bo ich nie zabieram, wędkę mam 11. stopową, nie mam licencji zawodnika, używam przypon długości dwukrotnej długości wędki9 w zupełności wystarczy), uważam, że nie jest to przepływanka, porównywałem zestw z byłym Mistrzem Polski i kadry narodowej. Nie wiem co jeszcze mógłbym Ci napisać.
Tak nawiasem mówiąc, metodę żyłkową traktuje się jak zło konieczne niewiedzieć czemu. Na mokrą używa się również długi przypon i nikt tego nie kwestionuje.
Pozdrawiam
Seba
|