f l y f i s h i n g . p l 2026.05.12
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
SPRZĘTOWE  FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Wodery do pasa. Autor: S.R. Czas 2026-05-05 11:46:33.


poprzednia wiadomosc Odp: Belona na muchę : : nadesłane przez Krzysztof Rydel (postów: 1226) dnia 2010-01-09 11:58:17 z *.146.185.139.nat.umts.dynamic.eranet.pl
  Jeśli chcesz mieć jedną muchówkę na polskie morze kup szybki 9'-10' kij w klasie #8. Na belony będzie ciut mocny…ale na trocie w sam raz. Sęk w tym, że belony łowi się w naszych warunkach tylko przez kilka tygodni a realne szanse na złowienie troci masz przez kilka miesięcy od połowy listopada, kiedy kończy się sezon ochronny, do pojawienia się belon w maju. Gdybyś jednak zdecydował się na muchówkę, która ma służyć przede wszystkim do łowienia belon nie wahaj się i kup #6. Belony łowi się głównie na małe lub bardzo małe muchy, więc czułość zestawu jest moim zdaniem dużo ważniejsza niż jego moc. Choć belona jest waleczna to jednak jest to stosunkowo mała i niezbyt silna ryba. Swoje widowiskowe wyskoki i jazdy na ogonie zaczyna dopiero podciągnięta pod nogi. Wcześniej zachowuje się dość biernie. Nie ma, więc sensu strzelać z armaty do wróbla. Bez względu na to, na jaki kij się ostatecznie zdecydujesz morska wędka powinna być lekka. W ciągu dnia oddaje się, bowiem setki, jak najdłuższych rzutów. Zdecydowanie szybki, który poradzi sobie z wiatrem i dużą ilością linki w powietrzu. Linka slow intermedium lub pływająca. Jeśli możesz sobie pozwolić na dwie to pływająca i fast intermedium – najlepiej clear. Polecam Airflo 40+ Extrem Distance lub Rio Outbond. To de facto krótkie (ok. 9m) głowice rzutowe zintegrowane z cienkim runningiem. W ostateczności wystarczy zwykła WFka. Linki saltwaterowe możesz sobie odpuścić. W większości służą do łowienia w tropikach i w zimnej bałtyckiej wodzie potwornie sztywnieją. Dodatkowo z uwagi na małe zasolenie Bałtyku tona szybciej niż wynikałoby to z opisu na pudełku. Kołowrotek lekki, łatwy do czyszczenia i na wszelki wypadek ze sprawnie działającym hamulcem Jeśli po każdym łowieniu przepłuczesz go słodką wodą a kilka razy w roku przesmarujesz nic mu się nie stanie. W naszych warunkach znacznie bardziej niebezpieczny niż sól jest piasek. Muchy jak już napisałem małe i bardzo małe. Ja z reguły nie wychodzę powyżej rozmiaru #8. Moim ulubionym wzorem są niewielkie kiełżyki wiązane na haczykach #12 lub #14. Równie dobre są wszelkiego rodzaju palmery (coś a la Soldier Palmer) z tułowiem z foki, jeżynką z koguta przewiązane drucikiem lub żyłka. Zamiast dubbingu na tułowiu można położyć błyszczącą lub perłową lametę. Sprawdzają się wszelkiego rodzaju Red Tagi, Zulu. Także niewielkie imitacje krewetek lub garnelli. Podstawowe kolory to pomarańczowy, czerwony, purpurowy, różowy, claret, ale także naturalne; brąz, oliwka czy szary. Dobrze mieć ze sobą po kilka much w różnych kolorach i wielkościach. Dziobate potrafią być czasem bardzo wybredne. Muchy prowadzę zwykle bardzo wolno, co jakiś czas przerywając zbieranie linki i pozwalając muchom swobodnie opaść w pobliże dna. Zacinam z ręki - nigdy wędką! Tak naprawdę większość ryb, które udało mi się doholować zapięła się sama robiąc zwrot po braniu, pakując sobie muchę w nożyczki lub (rzadziej) pod język. Spadów jest bardzo dużo bo brania na małe przynęty są dość delikatne a wbicie haka w wąski i twardy dziób dość trudne. Dlatego co kilka rzutów warto sprawdzić ostrość żądła eliminując choćby minimalnie stępione. Zwykle w morzu łowię na jedną muchę, co pozwala uniknąć irytujących splątań. Podczas łowienia belon, które pływają zwykle stadami robię często wyjątek. Zawsze jednak drugą muchę wiążę do kolanka haczyka (odpadają bezzadiorowe!) ale nigdy na bocznym troczku, jak klasycznego skoczka. Prędzej czy później węzeł gordyjski gwarantowany. Łowiąc belony nie można zapominać o jednym – ŁOWIMY RYBY BEDĄCE NA TRALISKACH! Dlatego zalecam daleko idący umiar przy zabieraniu ryb, tym bardziej, że w bywają dni, ze złowienie kilkunastu a nawet kilkudziesięciu belon w ciągu dnia nie jest wyczynem. Nie mam na to żadnych naukowych dowodów, ale z własnych obserwacji wydaje mi się, że z roku na rok stada tych ryb przypływające na nasze wybrzeże są coraz mniejsze… i jest to wprost proporcjonalne do ilości wędkarzy, których spotyka się w maju na plażach. Zastanawiam się czemu służą liczące po 40-50 sztuk pęki belon znoszone przez niektórych z plazy…przecież takiej ilości ryb nie da się zjeść na kolację a na zajutrz te ryby są już niejadalne…Pzdrw,KR


  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Brak odpowiedzi na ten list. Zobacz następną wiadomość.    
       


Copyright © flyfishing.pl since 1999
FlyFishing.pl is maintained by Taimen.com - international fly-fishing shop and Taimen.pl - Polish fly-fishing shop