| |
Fakt... ten "puch" jest niezwykle mały, niemal niezauważalny gołym okiem, i wyższej klasy zdjęcia niewiele by pewnie pomogły (Zamieszczę je w galerii - inne, jak mówiłeś, i wyślę Wam Panowie link na priva, bo po pierwsze wątek na forum się rozbuchał :) - choć to może i dobrze; zostanie dla potomnych,a po drugie będę miał do tego niestety okazję za jakieś 3 tygodnie, bo aparat, jak się okazało, jest w Stolycy i wróci do mnie na Święta).
Dziękuję za opinie i rady.
Dzisiaj niczym Da Vinci tchnę iskrę życia w pierwszą, modyfikowaną genetycznie jętkę
|