| |
Okoń to bardzo wdzięczna ryba muchowa. Szczególnie kiedy ma się okazje łowić większe osobniki – mam na muśli ryby od 25 cm w górę, bo o prawdziwe okazy to już trudno. Nie potrzebujesz żadnego specjalistycznego sprzętu – wystarczy wędka, której na co dzień używasz do łowienia pstrągów czy lipieni czyli wędka #4-6 AFTMA. Warto jednak kombinować z linkami, żeby móc swobodnie penetrować różne głębokości. Ja, łowiąc głównie na średniej wielkości jeziorze polodowcowym dość głębokim i ze stromo opadającymi brzegami, używam trzech linek: intermedium, wolnotonącej i super szybko tonącej. Polecam łowienie z łodzi lub bellyboata. Łowiąc z brzegu lub brodząc ma się dosc mocno ograniczone możliwości. Wyjątkiem są może starorzecza ale nawet tam wolę łowić z pływadełka.
Łowiąc okonie zasadniczo używam bardzo podobnych much do tych, których używam na pstrągi: mokre, streamery i nimfy. Poszerzam jedynie gamę kolorów, choć mówiąc szczerze przynęty w kolorach naturalnych i tak wydają mi się najskuteczniejsze.
1.Mokre: różnokolorowe mokre palmery na haczykach #6-12, klasyczne mokre muchy z tułowiem z błyszczącej lamety np. March Brown silver lub gold, Silver Invicta, Aleksandra, etc. #6-12
2. Streamery: woolly bugger (oliwkowe, seledynowy, czarny, claret (buraczkowy), biały, purpurowy, fuksja (fluoróżowy) ze złotymi główkami lub błyszczącymi akcentami z flasha. Rozmiarówka podobna. Jeśli wiesz, że masz w łowisku duże ryby, możesz je selekcjonować przynętami nawet na haczyku 2 ale wtedy koniecznie stosuj przyponiki odporne na przegryzienie. Małe muchy szczupaki raczej ignorują ale ataki na większe są bardzo częste.
Małe #6-10 Muddler Minnow również z tułowiem z metalicznej lamety (złotej, srebrnej, zielonej, czerwonej). Muddlerami możesz łowić zarówno linkami tonącymi jak i pływającą lub intermedium smużąc po powierzchni. Ostatni sposób prowadzenia jesz szczególnie skuteczny, kiedy wataha okoni maltretuje drobnicę uciekającą po powierzchni. Kiedy namierzysz takie stadko podpływasz do niego na odległość rzutu, podajesz muchę na skraj pola walki i możliwie szybko ściągasz muchę do siebie. Zwykle jakiś pasiak daje się nabrać na taki numer i atakuje pojedynczą uciekająca ze stada rybkę.
Pływające muchy typu boobies z dużymi oczami z pianki. Łowi się nimi z użyciem tonącego (najlepiej szybko) sznura. Sznur kładzie się na dnie, mucha na długim przyponie powoli wynurza się ku powierzchni, co bardzo prowokująco działa na okonie. Potem energicznym pociągnięciem wybiera się linkę a mucha agresywnie nurkuje do dna. Warto w tej metodzie używać skoczka, który wynoszony, przez kierunkowa muchę często staje się przedmiotem ataku. Wadą tej metody są słabo wyczuwalne brania w trakcie wynurzania się – trzeba reagować na każde nienaturalne zachowanie sznura. Trudne ale ciekawe – zasadniczo metodę tę wymyślili Anglicy do łowienia pstrągów w stojącej wodzie. Imitują w ten sposób ochotki wynurzające się ku powierzchni w celu przeobrażenia. Deep Clouser Minnow w kolorach naturalnych imitujących niewielkie ryby lub raki i fantazyjnych (różne fluo, białoczerwony, winny lub purpurowy). Prowadzi się go skokami pod nie. Najwygodniej po blacie lub w górę po stoku. Oczywiście dno musi być w miarę twarde i wolne od zaczepów czy roślinności.
3.Nimfy: oczywiście nieobciążone, ewentualnie dociążone niewielkimi kaskami. Wszelkie imitacje larw, ważek, jętek. Dobrze aby miały jakieś pracujące elemnty – ogonki, jezynki, gumowe nóżki. Atraktory w postaci błyszczących wstawek mile widziane. Bardzo skuteczna nimfą okoniową jest wzór wg poniższej receptury, powstały jako modyfikacja znanej jeziorowej muchy Diawl Bach:
haczyk: kiełżowy #8-12,
tułów: promienie pawiego pióra, przewinięte pasmem flashabou lub pasmem perłowej lamety i dodatkowo wzmocnione przeciwskrętnie cienkim drucikiem,
główka: złoty, srebrny, fluozielony lub pomarańczowy mosiężny lub tungstenowy koralik.
Można dodać jeżynkę i ogonek z koguta lub kury w dowolnym kolorze dopasowanym do główki lub kołnierzyk z jakiegoś dubbingowego flasha.
Nimfy prowadzę zwykle bardzo wolno wlekąc je po dnie. Zwykle ratują przed zerem ale też najczęściej biorą na nie drobne ryby. Częstym przyłowem są wzdręgi, płocie a nawet leszcze. Okonie, które zwykle poruszją się grupami warto łowić na dwie muchy. Dość często zdarzają się dublety, co trochę rekompensuje niewielkie na ogół rozmiary łowionych ryb.
Pzdrw,KR
|