| |
Witam,
Ja bym zaczął od kupienia dobrej linki, nawet z drugiej ręki... I nauki nie na trawie przez którą faktycznie można ją szybko zniszczyć, tylko odrazu na wodzie. Plusy tego takie, że łowisz sznurkiem, którego właściwości pozwalają na "odpowiednie" rzuty, nie kombinujesz z odsprzedawaniem i szukaniem nowego lepszego, na czym zawsze pare groszy stracisz, sznur nie tak łatwo zniszczyć trenując z wody, ewentulanie można kupić DT i w razie czego przewinąć na drugą stronę, choć nie jestem zwolennikiem takich linek, w razie niepowodzenia z muszkarstwem, taki sznurek dosyć szybko odprzedasz za normalne pięniadze... to tyle, wybór należy do Ciebie.
życzę powodzenia
Paweł
|