| |
To jest woda górska, kraina pstrąga i lipienia. Oczywiście tylko spinning i mucha. Po wcześniejszych utratach wielu przynęt, dziś się zbuntowałem i łowiłem tam w ten sposób że poprostu ucinałem kleszczykami ostrza haczyków przy moich ciężkich nimfach. Zaczepów ubyło o 90 % ale skuteczność łowienia maleje. Zauważyłem tutaj sprzeczność bo dziś łowiłem właśćiwie względem przepisów ale gdbym użył ołowiu nieozdobionego, który pełniłby taką samą funkcję to jest to chyba niewłaściwe?
|