Odp: skad sie biora kosmiczne ceny sprzetu w polsce?
: : nadesłane przez
Jakub78 (postów: 89) dnia 2008-12-20 10:09:06 z *.chello.pl
Jestem importerem a "towar" w 90% sprzedaje w naszym kraju.Oczywiście zajmuje sie inna branżą niz wedkarstwo ale rozumiem pewien mechanizm "pazerności" to w wielu przypadkach nie pazernośc ale zwykła ekonomia firmy.Jesli w naszym kraju jest bardzo ale to bardzo mały rynek na sprzet muchowy a z jego utrzymania trzeba zarobic za siebiu, pracownika ,lokal , podatki,koszty dodatkowe, i miec pewna rezerwne na czarne dni/martwe miesiące. I co robic w naszym pieknym kraju gdzie zamiast sprzedaży 100 wędek ,100kołowrotków i 1000 drobiazgów mc. sprzedajecie ledwie po kilkkanaście sztuk ( liczby wymyśliłem sobie sam ano dokładacie swoje 30-40% .Sprawa sie ma troche inaczej jesli ktos ma tylko internetowa sprzedaż ale on zato musim troche więcej utopic w towar na magazyn.( zasada powinna b yc taka że jak ktos ma sklep stacjonarny to może sobie pozwolic na mniejszy wybów -zato mozna wszystkiego "pomaca" a jesli masz internet to duzy wybór ale brak kosztów ( nie mylić z magazynem).
ps.
Są też pewne dziwne układ jakich doświadczyłem w mojej branży-jeśli kupuje u dostawcy materiał to mam czesto dwie ceny :jesli towar ma trafić na europejscki rynek mam go w zakupie za 350€ /tona jeśli popłynie do azji za moim pośrednictwem to mam go za śmieszne 150€ .....