| |
Witaj Pawle.
Ja z kolei łapię w wodach na południowym wschodzie, zdecydowanie innych niż ta przedstawiona na zdjęciu. Woda na której najczęściej łapię płynie w zasadzie bardzo spokojnie a jej odcinek nazywa sie "górskim" ale wcale takiego nie przypomina ;) Łapię tam głównie lipienie, pstrągi to dla mnie rzadki widok,, chpciaż co lepsi wędkarze potrafią wyciągnać z tej rzeki niezłe sztuki. Osobiście zawsze stosowałem przypon koniczny ok. 1,5 metra i do tego takiej samej dł. przypon z żyłki.
Pozdrawiam, Marcin.
|