| |
Wróćmy na chwilę do wypowiedzi Janusza. On nic nie urwał. Rozlazła się otulina. Najprawdopodobniej w zwiazku z zastosowaniem w tej lince rdzenia monolitycznego. Pewnikiem , w przeciwieństwie do plecionego ,był rozciagliwy i otulina w słabym miejscu się poddała.
Można spokojnie przyjąć pogląd Piotra. Nie wiem, czy dlatego, że wytrzymałość żyłek jest zawyżona, czy dlatego, że wytrzymałość linek jest podane z niemieckim współczynnikiem bezpieczeństwa. Może jedno i drugie.
Do linki jest też wędka. Nie ma sensu dyskutować , czy do wędki #7 można użyć żyłki 0,35.
Nie smą linką człowiek łowi.
Do linek #8 używam żyłek do 0,30. Do #9 do 0,35. Do 10/11 do 0,40.
Nigdy nie urwałem linki. Tzn. urwałem dwa razy, ale jak mi sama linka wlazła w zaczep.
Pozdrawiam
Paweł
|